To było nasze trzecie spotkanie, któremu przyświecał duch kobiecej wspólnoty opartej na empatii, nie ocenianiu i otwarciu na różnorodność. Nasze spojrzenie i emocje nastawione były na pracę nad słowem, które może obraz fotograficzny dopełniać, budować lub wchodzić z nim w dialog. Wyrażałyśmy się więc nie tylko poprzez fotografie ale także nazywałyśmy po imieniu to, co w nas drzemie, co nas porusza czy z nami rezonuje. Prowadziły nas w tym procesie Marta Kiela-Czarnik, Magda Malinowska i Anemona Knut i zrobiły to po mistrzowsku, z nieopisaną wrażliwością i dbałością o najmniejszy szczegół. Popłynęłyśmy również w cyjanotypię a sternikiem w tej pięknej podróży była nam Jola Igielska. O wisienkę na torcie zadbała Aldona Cieśla, która swoje doświadczenie w kreatywnym przebywaniu w naturze przełożyła na inspirujący i uważny foto spacer. Marta Szyszka zadebiutowała na porannej jodze a Anemona na gitarze.

Podziękowania należą się jednak wszystkim kobietom współtworzącym kolektyw bo to właśnie nasza jedność i zaangażowanie każdej sprawiły, że te dni odbiły się dobrem na wszystkich uczestniczkach tego spotkania. Raz jeszcze wielkie Dzięki! dla dziewczyn, które nam zaufały i weszły w ten projekt z zamkniętymi oczami. 

Przewijanie do góry